Fifi pojawił się pewnego dnia w miejscu, gdzie dokarmiane były wolno żyjące koty. Był wychudzony, zmęczony i wyraźnie potrzebował pomocy. Po zabraniu do lecznicy okazało się, że jest nosicielem wirusa FIV. Ze względu na bezpieczeństwo innych kotów nie mógł wrócić na miejsce bytowania i trafił pod opiekę Fundacji.
Dziś Fifi mieszka w domu tymczasowym, gdzie w końcu poznał, czym jest spokój, pełna miseczka i czułość człowieka. To bardzo łagodny, kontaktowy kot, który uwielbia głaskanie i drapanie pod brodą. Mimo trudnego początku nie stracił zaufania do ludzi i z nadzieją czeka na swój wymarzony dom stały.
FIV nie odbiera mu radości życia – Fifi ma przed sobą jeszcze wiele pięknych chwil, które chciałby spędzić u boku własnego człowieka.



